Termin: 22.06.2204
Miejsce: Polski Teatr Ludowy we Lwowie
Monodram „Zaczarowana dorożka” w wykonaniu Zbigniewa Chrzanowskiego. W trakcie spektaklu usłyszymy muzykę m.in. Fryderyka Chopina, Marka Grechuty, Grzegorza Turnaua.
Spektakl „Zaczarowana dorożka” to niebanalna adaptacja poezji Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Zbigniew Chrzanowski – ceniony aktor i reżyser, wieloletni dyrektor – interpretuje utwory jednego z najwybitniejszych polskich poetów XX wieku, tworząc intymne, a jednocześnie pełne humoru przedstawienie.
W trakcie spektaklu usłyszymy muzykę wybitnych kompozytorów, m.in: Fryderyka Chopina, Marka Grechuty, Grzegorza Turnaua, której opracowaniem zajął się Hryhorij Skałozubow.
Konstanty Ildefons Gałczyński
Zaczarowana dorożka
wybór tekstów i wykonanie: Zbigniew Chrzanowski
opracowanie muzyczne: Hryhorij Skałozubow
oprawa plastyczna: Helena Jacyno
Obrazki z Zaczarowanego Teatru
Pewnego czerwcowego wieczoru pod pałac Bielskich we Lwowie przy ulicy Kopernika 42 podjechała dorożka. Wysiadł zeń pan Zbigniew Chrzanowski, wraz z nim jeszcze kilka osób, wciąż odczuwanych na scenie, choć nie fizycznie. Nastrój wieczoru wyznaczała muzyka Marka Grechuty do trzeciej części Pieśni Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, znanej jako przepiękna pieśń „Ile razem dróg przebytych …”.
Tak 22 czerwca 2024 r. rozpoczął się monodram pt. „Zaczarowana Dorożka” w wykonaniu p. Zbigniewa Chrzanowskiego, wieloletniego dyrektora Teatru Ludowego we Lwowie. Monodram został oparty w całości o utwory Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego z czytelnikowskiego tomiku „Poezja”.
Rok wcześniej, pałac przy ulicy Kopernika 42 świętował podwójną rocznicę: 65-lecia powstania Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, po prostu Teatru Polskiego oraz 60-lecia pracy pana Zbigniewa Chrzanowskiego, reżysera i wieloletniego dyrektora artystycznego Teatru.
Najsłynniejsza powojenna polska placówka kulturalna we Lwowie powstała dzięki wysiłkom pary nauczycieli – Anny i Piotra Hausvaterów, którzy użyczali Teatrowi najpierw swojego mieszkania, a później wyprowadzili go na deski szkolne. Jedną z trzech pierwszych „wystaw” Teatru Polskiego była farsa „Babcia i wnuczek” K. I. Gałczyńskiego, odegrana na deskach teatru szkoły im. Marii Magdaleny (dzisiejszej Dziesiątki). Pięć lat po tych premierach czas do swoich jubileuszy zaczął odliczać Zbigniew Chrzanowski.
Dlaczego na monodram podsumowujący swoje sześćdziesięciolecie Jubilat wybrał właśnie ten tomik? Między innymi dlatego, że Gałczyński był jednym z pierwszych trzech autorów, których sztuki rozpoczęły długą listę pozycji repertuaru Teatru Ludowego, a ponadto jego poezja połączyła kilka osób, szczególnie ważnych dla p. Chrzanowskiego osobiście.
Pierwszą osobą, która walnie przyczyniła się do wystawienia tego spektaklu, nie zdając sobie być może z tego sprawy, była małżonka p. Zbigniewa Chrzanowskiego, Barbara, która, na początku lat 60., będąc jeszcze przyszłą żoną, podarowała mu tomik wierszy Gałczyńskiego. Było to pierwsze wydanie wierszy Gałczyńskiego po długim okresie zakazu druku, który objął poetę w czasach stalinowskich. Za i dużo więcej w artykule Alina Wozijan w Nowym Kurierze Galicyjskim. Całość tutaj



